AKTUALNOŚCI  
 

Wakacyjny koncert

02.07.2015 r.


28 czerwca wysłuchaliśmy kolejnego koncertu zespołu Quintessenza w sładzie: Patrycja Swoboda - skrzypce, Daniel Swoboda - klarnet, Wiktor Wawrzkowicz - fortepian, Bartosz Wawrzkowicz - wiolonczela. Jak na tematykę przystało, podyktowaną porą roku, leitmotivem była podróż. 

Dobór utworów pozwolił przenieść się słuchaczom do różnych krajów. Walc opus 333 "Kobieta, wino i śpiew" Johanna Straussa przeniósł nas w czasie, do Wiednia XIX wieku.Lucjan Kydryński napisał, że J. Strauss w swych kompozycjach "bliższy był weberowskiej formie walca koncertowego, pisał muzykę nie tylko do tańczenia ale i do słuchania, walce symfoniczne". W interpretacji, zaprezentowanej przez "naszych" Muzyków, melodię przekazywały sobie skrzypce, klarnet, fortepian i wiolonczela.

Taneczny charakter dnia został zachowany w następnej kompozycji (z musicalu Fredericka Loewego) - w arii Elizy Doolittle ( My Fair Lady), która rozmarzona i zakochana śpiewa: 

"Przetańczyć całą noc
Przetańczyć całą noc
Bez przerwy mogłabym,
Choćby i godzin sto,
Choćby się miało to
Zakończyć Bóg wie czym…"

W interpretacji tego fragmentu usłyszeliśmy piękne i subtelne dźwięki skrzypiec, którym wtórują pozostałe instrumenty.

Dotychczasowy radosny nastrój został zastąpiony refleksyjnym, przejmującym, utrzymanym w katastroficznej tonacji walcem Arama Chaczaturiana z "Maskarady" M. Lermontowa.

Całkowitą zmianę tonacji przyniosła wiązanka melodii Jakuba Offenbacha - Barkarola. Często można spotkać taki tytuł, bo kompozytorzy chętnie nadawali go utworom o spokojnym, lekko kołyszącym charakterze. Podkreślał go specyficzny, jednostajny rytm. To fragment opery -baletu "Die Reinixen", który został wystawiony jedynie w Wiedniu w 1874 roku. Pięknie zabrzmiały dźwięki klarnetu w partiach solowych.
W wakacyjnym koncercie nie mogło zabraknąć dynamicznego kankana twórcy operetki.

Lato ma często wymiar rustykalny - stąd obecność motywów ludowych, nawiązujących do folkloru niemieckiego, hiszpańskiego i meksykańskiego. W tej części usłyszeliśmy, między innymi, "Polkę" Hansa Bery?ego.

Lato to także okres odpoczynku, rozrywki, poszukiwania wątków humorystycznych. Dlatego kolejną zmianę nastroju przyniósł temat inspektora Clouseau z "Różowej pantery" Henry?ego Manciniego.

Nastrojowy charakter walca "Fale Dunaju", który skomponował J. Ivanovici, podkreślają onomatopeiczne tony klawiszy i wtórujących im pozostałych instrumentów.

Artyści zakończyli koncert utworem będącym pointą tego popołudnia - "Romantyczną podróżą" Gerarda Weinera. Dźwięki skrzypiec, klarnetu, fortepianu i wiolonczeli imitowały odgłosy jadącego pociągu, którym mogły towarzyszyć wizje wymarzonych, wakacyjnych wojaży.

Na bis usłyszeliśmy walca "Luciene" Siegfrieda Erhardta.

Należy zwrócić uwagę, że wykonań utworów zaprezentowanych w tym koncercie są tysiące… Nasuwa się pytanie: czy wszystkie są identyczne? Zapewne nie - bo każde z nich jest inną i nową interpretacją, stając się (w pewnym sensie) odrębną "kreacją muzyczną, mimo tych samych znaków muzycznych w partyturze" - jak zauważyła kiedyś Maria Przychodzińska -Kaciczak

Mamy okazję przekonać się o tym podczas każdego występu "Quintessenzy".
Na zakończenie pozwolę sobie na refleksję, przytaczając znowu słowa Ludwika Jerzego Kerna:

"Czym jest muzyka? Nie wiem.
Może po prostu niebem
Z nutami zamiast gwiazd;

Może mostem zaklętym,
Po którym instrumenty
Przeprowadzają nas [?]"

Z pewnością, każdy słuchacz zdefiniowałby ją w bardzo subiektywny sposób. Jedno nie ulega wątpliwości: jest wielką, uduchowioną i wysublimowaną wartością, na którą składa się dorobek kompozytorów na przestrzeni wieków.

Maria Palichleb

   

   

   

   

   

   
 
   
 
   
 
   
 
   
 
   
 
   
 
   
 
 


Copyright ©  Miejski Dom Kultury w Świebodzicach  - Wszelkie prawa zastrzeżone
design by TONER

do góry  |